JA ^.^

Moje zdjęcie
Tak wielka wyobraźnia, że aż sama nie wiem kim jestem.

sobota, 14 kwietnia 2012

Rozdział 17

*****Z perspektywy Amy*****

Jest! Dziś,a dokładnie za jakieś 30min jedziemy stąd na 2 tygodnie . Nie mogłam przez to spać, chyba nie tylko ja zauważyłam, że robi się nudno i jest coś nie tak.  Po prostu nudna rzeczywistość jest czasem przytłaczająca. Leżałam już ubrana i uszykowana na łóżku i gapiłam się bezsensownie w ściane. Właściwie cieszę się, że w końcu pogodziłam się z Lou i teraz on normalnie układa sobie życie. No nic trzeba się zbierać- pomyslałam i wstałam z łóżka. Ubrałam na siebie luźne dresy i zeszłam na dół. Zagarnęłam jeszcze do torby parę paczek żelków i cukierków i poszłam pożegnać się z mamą. To było dziwne, że w roku szkolnym się zgodziła i to bez żadnych przeszkód...

 Emma czekała już na mnie pod drzwiami i ubierała się. Zbiegłam na dół i również nałożyłam płaszczyk oraz szal. Chłopacy właśnie w tej chwili podjechali. Wyszłyśmy z naszymi bagażami na dwór, chłopacy chyba zauważyli, że same sobie nie poradzimy więc wielcy ''dżentelmeni" od siedmiu boleści nam pomogli. Chyba chandra jesienna już wszystkim przeszła... nawet przy wpakowywaniu walizek do bagażnika była zabawa, ale nie dla mnie, bo jak stwierdzili jest za mało miejsca i ja musze jechać w bagażniku. Harry już mnie tam prawie wepchnął, a później się chwalił jaki to on ''jest zabawny". Ale bez kłótni o miejsce pasażera się nie obyło.. Louis kierował ale co chwila były zmiany tak było też z miejscem obok. Jak dzieci-pomyślałam i wsiadłam do samochodu albo raczej busa. Rozejrzałam się i dostrzegłam miejsce wprost dla mnie. Więc usiadłam na samym tyle przy oknie. Obok mnie miejsce zajął Niall  i Harry,a przed nami nasze zakochańce. Domyślam się, że Liam pierwszy wepchnął się na przody. Głośno westchnęłam, tak żeby dać doz rozumienia, że  jestem śpiąca i wtuliłam się w poduszkę. Ale nie... z nimi nie ma mowy żeby zasnąć. Hazza i Nialler śmiali mi się do ucha i szeptali coś do siebie.
-Widzę, że mimo wczesnej pory humor wam dopisuje- założyłam nogę na nogę i złożyłam ręce na klatce piersiowej.
-Ekhem, Amy jest 11:30- Harry przyłożył mi zegarek do twarzy
-Ej,ej ! weź mnie tu nie pouczaj ja chce spać, jak wam się nudzi posłuchajcie muzyki, pograjcie albo piszcie do siebie sms'y!- wróciłam do poprzedniej pozycji i skuliłam się w kłębek
Przez chwile się zdrzemnęłam, chłopacy przez 5 min potrafili być cicho. Ale do im móżdżków przyszedł pomysł żeby się poszturchać i tym samym popchnęli mnie na okno, uderzyłam się porządnie w głowę i rozcięłam sobie o klamka łuk brwiowy. - No super!- krzyknęłam i dotknęłam się w krwawiące miejsce
-Stop samochód! mamy poszkodowanego!- na cały samochód wydarł się Niall. Louis zjechał na pobocze i Harry wyniósł mnie ze samochodu udając, że niesie mnie bo nie mogę chodzić i mogę zginąć,a siebie nadał miano bohatera.
-Phi!- wycisnełam przez zęby i zeskoczyłam z jego uścisku-Nic mi nie jest! to tylko łuk brwiowy ! - uśmiechnęłam się
-No dobrze, dobrze pokarz, doktor Liam się tobą zajmie - powiedział zatroskany chłopak i zajął się zranionym miejscem.  Widziałam w jego oczach takie skupienie, to było słodkie aż nie mogłam przestać się uśmiechać.
-No, to skończone- uśmiechnął się do mnie
-Dziękuje- pocałowałam go w policzek, on przyciągnął mnie do siebie bliżej, tak, że czułam na sobie jego oddech. Było mi miło, tylko tyle powiem. Brakowało mi takiego szczerego uścisku. Liam miał taki specyficzny, swój zapach, mimo, że zawsze taki sam kręcił mnie coraz bardziej. Wciągnełam go do nozdrzy ile tylko zdołałam. Pogładziłam chłopaka lekko po plecach i odsunęłam się. Uśmiechnęłam się delikatnie i weszłam do busa. Zajęłam swoje miejsce, całe szczęście Liam zamienił się z Niallem i mam nadzieję już nic mi się nie stanie.

W połowie drogi zmieniliśmy miejsca i to Zayn kierował,a Emma siedziała koło niego... a ile było o to kłótni... (każdy z chłopaków) chciał zająć miejsce pasażera, a Zayn najzwyczajniej usadowił tam Emmę. Skończyło się tak, że ja siedziałam z Louisem, a reszta za nami. Chciałam jeszcze trochę odpocząć więc położyłam głowę na nogach Lou  rozłożyłam się.
-Ale jesteś wygodny-uśmiechnęłam się i popatrzyłam chłopakowi w oczy, również się uśmiechnął
-A ty za to taka gruba, że aż cie nie czuję - dźgnął mnie w brzuch -Ejjjj, to bolało! - i tym o to sposobem zaczęła się wielka wojna na łaskotki :) Chłopacy z tyłu na przemian nam kibicowali,a my jak jacyś debile tarzaliśmy się po podłodze i siedzeniach łaskocząc się.  Nie mogłam już wytrzymać, byłam cała obolała, musze przyznać, ze w tej dziedzinie nasz marchewkowy koleś jest mistrzem. usidłam koło chłopaka i zaczęłam się śmiać, sama nie wiem z czego... może taki napad głupawki?
-Ejjj może by tak zawieść ją do lekarza- Harry szturchnął mnie, momentalnie odwróciłam się i wypaliłam pierwsze co przyszło mi na myśl - to może lepiej z tobą od razu do psychiatryka pojedziemy?! -Harry nie odezwał się już, a Niall patrzył się to raz na mnie to raz na loczka i wcinał żelki, przybrał teatralne ruchy i udawał, że ogląda ciekawy film i zajada się popcornem - Uspokój się- wywrzeszczałam w stronę blondyna i odwróciłam się w stronę okna. Nie wiem co mi się stało... nagły wybuch agresji? Zaraz po tym przeprosiłam chłopaków i zaczęliśmy się śmiać. Jestem pewna, że nasze gołąbki nas znienawidziły za utrudnianie jakże to ''romantycznej rozmowy ''.


-Daleko jeszcze !?
-Uspokój się Harry! - zaczęłam rzucać w niego pustymi butelkami, a Zayn po raz kolejny darł się, że nie. - Zaraz tu umrę- powiedziałam oschło i wróciłam do czytania mojej lektury. 
-Ciekawa ta książka- Harry wyrwał mi ja z ręki
-No ja cie zaraz zamorduję, oddawaj to debilu! - uderzyłam go w brzuch i tym o to sposobem odzyskałam lekturę
-Już jesteśmy!- krzyknął Zayn i samochód zatrzymał się- W końcu! Dziękuję !- spojrzałam w niebo i teatralnie podniosłam ręce ku górze.
Wyszliśmy z samochodu, wszyscy pchali się do drzwi ale mi udało przecisnąć się pierwszej.
Wzięliśmy swoje bagaże i powędrowaliśmy na recepcje. Góry nie  były za wysokie, prawie nie było ich widac ale nażekac nie można.. krajobrazy, powietrze i tak wszystko było piękne... Niestety nie obyło się bez fanek one direction tak więc ja i Emma poszyłyśmy do naszego pokoju, a chłopacy zajęli się autografami, zdjęciami itp.
Pokój całkiem łady, łazienka, balkon, duża szafa i łóżka wszytko to, co powinno być. Rozpakowałyśmy się i położyłyśmy na łóżkach, ja osobiście byłam tak zmęczona, że nie miałam już na nic ochoty 5 godzin w samochodzie z tymi wariatami to stanowczo za dużo. Drzwi otworzyły się, a do pokoju wparował Zayn, podszedł do Emmy
-Szykuj się, za 10 minut idziemy na spacer. Tylko ubierz się ciepło żebyś mi się nie przeziębiła!- pocałował ją, uśmiechnął się i wyszedł machając
Ale słodcy oni są... - pomyślałam i przykryłam się kocem po chwili w końcu zasnęłam


***** Z perspektywy Emmy****
No to super, Amy śpi i kto mi teraz pomoże wybrac ciuchy?!  Wparowałam jak poparzona do łazienki, pomalowałam się i polokowałam włosy jeszcze szybciej wbiegłam do pokoju i stanęłam przed szafą.W końcu postanowiłam założyć miętowe rurki i siwy sweter z wyhaftowanym uśmiechem. Do tego założyłam czarne, długie kozaki i ciepła kurtkę.  Zayn własnie zapukał do drzwi więc wyszłam z pokoju i po cichu zamknęłam drzwi tak, by nie obudzić Amy.
-Hej kochanie- pocałował mnie,a ja wtuliłam się w niego
-To gdzie dziś idziemy?- spytałam zaciekawiona i spojrzałam w jego piękne, magnetyczne oczy
-Nie miałem zbyt duzo czasu żeby wymyślić coś romantycznego więc wybieraj albo spacer albo kolacja - uśmiechnął się do mnie i bardziej wtulił gdy zobaczył, że przez moje ciało przeszedł dreszcz.
-To ja może wybiorę, romantyczną kolację - uśmiechnęłam się i położyłam głowę na jego ramieniu. Po chwili Zayn pocałował mnie w polik i w ciszy poszliśmy do restauracji.... nigdy nei lubiłam gdy było cicho ale przy nim ? mogłabym się w ogóle  nie odzywać.

Weszliśmy do małej knajpki która była dość daleko od naszego hotelu. Zajęliśmy miejsce prawie na samym końcu, w rogu. Zayn odsunął mi krzesło żebym usiadła  co moim zdaniem było strasznie słodkie.  Po chwili podeszła do nas kelnerka i złożyliśmy zamówienie. Położyłam rękę na stoliku, a po chwili Zayn położył na niej swoją dłoń i zaczął ją gładzić patrząc mi w oczy.
-Cieszę się, że cie poznałem- powiedział strasznie skupiony na każdej literce którą wymawiał po kolei.
-Ja tez się cieszę, że Amy jednak mnie przekonała żebym was chociaż poznała....  przy tych słowach zbliżaliśmy się do siebie, widziałam, że składa usta do pocałunku więc zrobiłam to co on. Ta chwila wydawała się byc tak romantyczna, że mogłoby się wydawać, że nic jej nie popsuje. A jednak...
-Zayn! cześć pamiętasz mnie?- w tym momencie jak oparzeni odsunęliśmy się od siebie i spojrzeliśmy na dziewczyne stojącą przy naszym stoliku
-A tak.... yyy ty jesteś  Ashley? - Zayn był lub przynajmniej wydawał się być zakłopotany, zawsze kiedy taki był nerwowo ruszał nogami
-Tak to ja. mam nadzieje, że nie przeszkadzam- powiedziała słodziutkim ale jak na mnie udawanym głosem
-Nie no, co ty nie przeszkadzasz nam w randce-Powiedział mój towarzysz sarkastycznie i zaakcentował ostatni wyraz
-o no to supcio-dziewczyna była albo na tyle głupia, że nie zrozumiała przekazu albo tylko udawała. Usiadła koło Zayna i  strasznie się do niego uśmiechała
-Ykhym - popatrzyłam na Zayna -A no tak Emma to jest Ashley moja (tu się trochę zastanowił) fanka, poznałem ją w hotelu
Dziewczyna uśmiechnęła się  do mnie,a ja tylko kiwnęłam głową
-O już idzie nasz kolacja- zaakcentowałam ostatnie słowo i wzięłam się za jedzenie


***** W tym samym czasie u Liama****
Wyszedłem z łazienki, musiałem się odświeżyć po tym ataku fanek. Chłopacy grali na konsoli... no przyjechaliśmy w góry po to żeby posiedzieć przed Tv -pomyślałem i sprzątnąłem kilka paczek chipsów z podłogi. Wychodze! - oznajmiłem i zatrzasnąłem za sobą drzwi. Ale tak właściwie gdzie? Emmy nie ma, jest z Zaynem więc Amy jest sama... Zapukałem lekko do drzwi ale nikt się nie odzywał, postanowiłem wejść. Na pierwszy rzut oka można było zauważyć, że Amy śpi. Podszedłem bliżej, tak słodko wyglądała. Ciemne włosy opadały jej na twarz, a reszta ciała była zakryta. Amy poruszyła się, a ja nie myśląc o niczym przysunąłem się o krok bliżej. W tym momencie Amy otworzyła lekko oczy i swoimi pięknymi zielono- brązowymi paczadłami wpatrywała się we mnie. Aż ciary przeszły mi po całym ciele, a dziewczyna pewnie zauważyła już moje rumieńce.
-Co ty tu robisz?- spytała mnie tym swoim słodkim głosem i oparła się na łokciach
-Yyy ja, ja .... ja przed chwilą przyszedłem ale spałaś więc chciałem wyjść - uśmiechnąłem się tak jak tylko umiałem i skierowałem się w stronę drzwi
-Nie poczekaj! zostań, nie zważając na to jak obleśnie teraz wyglądam - oparła się o oparcie łóżka i poklepała miejsce koło siebie.
położyłem się obok niej
-Po spaniu, czy po 5 godzinnym szykowaniu się i tak będziesz piękna- nawet nie wiem jak te słowa przecisnęły mi się przez zęby, przełknąłem głośno ślinę i włączyłem telewizor który wisiał na ścianie dokładnie na przeciw nas. Zauważyłem lekkie rumieńce na twarzy dziewczyny, uśmiechnąłem się i przykryłem nas kocem. Lubię kiedy dziewczyny z mojego powodu maja rumieńce lub się wstydzą, to słodkie.
-To co oglądamy? komedia, horror, coś romantycznego?
-Nie wiem ty wybierz- powiedziała spokojnie i oparła głowę na moim ramieniu. To było piękne, tyle na to czekałem, Amy zupełnie inaczej zachowuje się przy mnie niż przy reszcie... ona jest po prostu taka słodka, cokolwiek by nie zrobiła. Przełączyłem na jakąś komedie romantyczną i poprawiłem pozycję w jakiej leżałem, teraz głowa Amy spoczywała na moim brzuchu, a moja jedna ręka na jej plecach. Ahhhh taka pozycja strasznie mi się podobała zwłaszcza z Amy. Czułem jej oddech, był taki spokojny i równy, podobny do mojego. Momentalnie zrobiło się ciemniej,a ja bardziej przytuliłem ją do siebie.

***** Z perspektywy Emmy****
Już dużej z tą Ashley nie wytrzymam -pomyślałam i udałam, że muszę iść do toalety. Stanęłam przed lustrem, nie wiedziałam co mam zrobić ale ona popsuła nam całą randkę, a jeszcze teraz się przystawia do mojego chłopaka. Nie chcę zwracać jej uwagi albo cos, bo nie chcę żeby Zayn sobie coś pomyślał... czyłam się jak 5 koło u wozu. Oni sobie gadu gadu, ona go zagaduje, a ja siedze i się na nich patrzę. Tak chyba nie powinna wyglądać randka. Wyszłam szybko ale spokojnie z łazienki i usiadłam na miejsce.
-Hmmm Zayn? ja chyba będę już szła, ale ty zostań jeśli chcesz dojdę sama
-Czyś ty powariowała. Chyba nie myślisz, że pozwolił bym ci iść samej w taką cimnicę i to jeszcze tak daleko.- Chłopak pośpiesznie wstał, ściągną mój płaszcz z wieszaka i pomógł mi go ubrać. Zostawiliśmy pieniądze na stoliku i wyszliśmy. Chłopak nawet nie pożegnał się z tą fanką... chyba nie mam się o co martwić.

W moim pokoju zastałam Amy i Liama którzy razem spali, nie chciałam im przeszkadzać więc poszłam do chłopaków. No tak świetny widok Harry w samych bokserkach biegał po pokoju z paczką żelków,a za nim biegł Niall, Louis grał na konsoli, a Zayn nawet nie wiem...
-Heeej! - wszyscy stanęli w bezruchu
-Emma?- a co ty tu robisz?- powiedzieli wszyscy razem
-Hmmmm nasza oarka która się nie przyznaje śpi w moim pokoju, moge przenocować tu?
-Emm no jasne, rozgość się - powiedizła Lou nie odrywając wzroku z ekranu telewizora
-A gdzie Zayn?
-Przed chwilka gdzieś wyszedł... - w tej właśnie chwili chłopak wparował do pokoju
-Cześć kochanie, mogę dziś spac z tobą? - No jasne - A ty gdzie byłeś? - kupić lakier do włosów - wskazał na przedmiot i podszedł do mnie aby mnie pocałować, w tej chwili czułam na sobie wzrok Nialla, co trochę mnie onieśmieliło więc szybo zajęłam miejsce koło Lou i przyłączyłam się do gry. 
...
Rano obudził mnie dźwięk smsa. Spojrzałam na wyświetlacz ''Od Ashley", no właśnie wczoraj wymieniliśmy się nr telefonów ''Tak w razie czego" Przeczytałam całość dokładnie i zamurowało mnie... Wybiegłam w płaczu z pokoju i oparłam się o ścianę, mimo wczesnej pory kilka ludzi spoglądało na mnie ze zdziwieniem ,ale to teraz się nie liczyło...


_________________________
Przepraszam was bardzo, że rozdział późno ale jeszcze dziś byłam w szkole :( odpracowywaliśmy 4 maja :|
No więc co do rozdziału, trochę dłuższy i mam nadzieję ciekawszy. Dziękuję za wejścia i komentarze pod poprzednim rozdziałem. Mam nadzieję, że tu też bd komentować. Jak myślicie co się stało? czy Ashley jakoś wpłynie na związek Zayna i Em?  :D
Jeśli macie jakieś pytania lub chcecie być informowani o nowych rozdziałach piszcie na gg 31201953

Pozdrawiam
   Nika :*:*:*
A i chciałam dodać , że nowy rozdział dodam dopiero gdy tu pojawi się ok 25 komentarzy :)
Z góry przepraszam za błędy, nie chciało mi się sprawdzać.

38 komentarzy:

  1. Świetny rozdział ♥
    Ciekawe co przydarzy się Emmie i Zaynowi ?
    Czekam na następny rozdział :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Opowiadanie jest świetne, czekam na następne :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Więc...
    Rozdział super < 333
    Ale wiesz co ja sądze o "twoim chorym " pomysle ; //
    No ale juz trudno ;D
    Czekam na kolejnny ♥



    (obrażam sie :( ) ♥ ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Co ta jędza jej napisała?! Zatłukłabym tą Ashley gdyby istniała -.-
    xoxo, Blair

    OdpowiedzUsuń
  5. Niema to jak doktor Liam:P
    Czekam na kolejna notke:D

    OdpowiedzUsuń
  6. no dziewczyno czym dalej tym lepiej i ciekawiej :D poprostu bomba. totalny odjazd czekam na kolejne!
    zparaszam do komentowania u mnie kolejnego juz 11 rozdziału :)
    http://69-imagination.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne;*Czekam na nn i jestem ciekawa co Em przeczytała... + zapraszam do sb(dodałam nowy rozdział) ->http://before-you-leave-me-now.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Podoba mi się ♥

    OdpowiedzUsuń
  9. Wydaje mi się że Zayn nie był po lakier ..
    A z tym może mieć coś wspólnego ta cała Ashley .. ;|
    Czekam ♥

    OdpowiedzUsuń
  10. Genialne ! Bardzo dobry pomysł z tą całą wycieczką :)
    Jestem ciekawa tego esemesa od Ashley .. Czekam na nastepny ! Zapraszam do mnie :
    http://my-life-and-one-direction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. `` genoalne tOO!xDD
    `.`CZekam na next `a ; DD.
    .``' Ta cala Ashley to jedna wielka idiotka ; //


    P.S. wstaw jej jakies zdj ... ;P
    zobaczymy czy to co zrobil emmie bylo dobrym pomyslem ...

    Pozdrawiam i Całuję :*
    Kaśka:*

    OdpowiedzUsuń
  12. to szantaż ? :D Jej, cudowny jest ten rozdział i teraz ciągle myślę co takiego zrobił Zayn? A może ona po prostu chce to zniszczyć i coś nawymyślała? Nie wiem co mam myśleć, wiem że musisz natychmiast dodać następny rozdział ! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Super rozdział :D
    Jak zawsze ;*;*
    Czekam na następny <33

    OdpowiedzUsuń
  14. Wyczuwam kłopoty ;O
    Chyba ta Ashley namiesza.
    Fajnie, że Liam i Amy razem sobie spali:D Ja w nich wierze i trzymam kciuki :)
    Czekam na kolejny dodawaj jak najszybciej !!


    van-ill-op.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. świetne.!
    Czekam na kolejny.! :**


    Zapraszam do mnie .:3 http://anotherxlifexx.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Suuuper :P
    Jak ja kocham twojego bloga :*
    Wstrętna jest ta Ashley :/
    Mam nadzieje ze Em i Zayn sie pogodzą... ;| ♥
    Czekam na następny ♥
    JAk wygląda ta "cała Ashley" ?:O

    OdpowiedzUsuń
  17. Właśnie mogłabyś dodać zdjęcie Ashley do bohaterów ? ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do bohaterów raczej nie ale dodam pod następnym rozdziałem :)
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Mam nadzieje ze nie bedzie ladniejsza od Em ;D
      zajebistego masz tego blog x DD
      Kocham cie za to ze go zalozylas jest jednym z moich ulub. ; ]]
      One direction ♥ Harry & Niall < 333

      Usuń
    3. Dziękuje bardzo ;)
      Pozdrawiam
      :)

      Usuń
  18. Amy i Liam jednak razem? Pewnie słodko razem wyglądali śpiąc. Widzę ten widok. Ta cała Ashley przyciągnie kłopoty i to nawet wielkie. Jestem tylko ciekawa treści sms'a. Co zwaliło z nóg Emmę. Czekam na kolejny odcinek z niecierpliwością. Pozdrawiam ; *

    http://dance-with-me-tonight.blogspot.com/ Nowy !

    OdpowiedzUsuń
  19. Jestem ciekawa jaka była treść tego sms'a. Amy i Liam powinni być razem :] Czekam na nn

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja nie moge jak ty fajnie piszzesz :)
    tylko szkoda ze rozwalilas związek Em i Zayna ♥,♥ :(
    Szkoda ale w sumie wyniknie to w następnym rozdziale ;D
    A kiedy dodasz ???
    A i jak wygląda ta idiotka "Ashley"???

    OdpowiedzUsuń
  21. witaj !
    dawno nie byłem na Twoim blogu ... :(
    Ale jak już wszedłem to nie mogłem sie od niego oderwac !!! :)
    Jak ty fajnie pisze i w ogóle no!:>
    dopisek "...jak bedzie ok. 25 kom." juz jest! ;D
    Więc kiedy nn?
    Czekam ... a i jakbys mogla to rozwin to troche z tą Ashley chce zobaczyc co bedzie dalej! ;D
    Pozdrawiam ... :*:*

    OdpowiedzUsuń
  22. Fajny blog czekam na wiencej :):):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. NIe wiem jakie dziecko to pisalo ale niech sie ogarnie ...
      Kurde no co tu duż mówić : Świetny blog czekam na kolejny < 333















      Kiedy dodasz????!!!!

      Usuń
  23. o ja niemogę !!! świetny rozdział :D
    jestem starsznie strasznie strasznie ciekawa
    co było napisane w tym sms-sie , no bo jak wszyscy coś tam się domyślam ale nie wiem...:P
    czekam na nexta :**

    OdpowiedzUsuń
  24. B. fajny rozdział i wgl. xDD
    Ale szkoda mi Emmy choć jeszcze nie wiem co ona mu napisla... ;p
    Ale domyslam sie .. ;D
    Więc mam nadzieje ze dodasz nowy szybko xxx
    Pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń
  25. No kiedy nowy rozdzial? ! :(

    to moge jutro przyjsc? ;D♥

    OdpowiedzUsuń
  26. Kiedy dodasz nowy rozdział ?! ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jeszcze, mam trochę napisane ale musze poprawić i dopracować żeby był długi :D
      Całuski (zuza i werra)
      :D :D :*:*:*

      Usuń
  27. Chce nastepny! :))) Nie moge sie doczekać!:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Kurde no !!!!
    Nowy dawaj ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że mam opóźnienia ;D ;D ale wolę żeby rozdział był długi i ciekawszy dlatego tak dłuuuugo pisze :)
      Przepraszam! :]

      Usuń
    2. okej okej rozumiem...
      A kiedy dodasz nowy? xDD

      Usuń
    3. dziś na pewno... ;D ale jeszcze nie wiem dokładnie o której :]

      Usuń
  29. aaaa ;D
    To spk. x DD

    OdpowiedzUsuń